Kings Of Leon wystąpili w Londynie

https://i0.wp.com/farm4.staticflickr.com/3720/9476249288_6680a3eb7e_z.jpg

Kings Of Leon wystąpili wczoraj w Londynie w ramach American Express: UNSTAGED – cały występ był przekazywany na żywo w jakości HD. Reżyserem przedsięwzięcia był Fred Armisen, który wszystko obsługiwał z Portland w Stanach Zjednoczonych, a widzowie mogli go podglądać dzięki specjalnej kamerze. Przed Kingsami na scenie pojawiła się grupa White Lies, którym zresztą Caleb później podziękował. Kings Of Leon natomiast zaczęli swój występ dość nietypowo, bowiem od „The Bucket”. Dopiero w dalszej kolejności mogliśmy usłyszeć „Crawl”. Zanim to jednak nastąpiło, Caleb podziękował wszystkim za ciepłe przyjęcie, rzucił zwyczajowe „we’re Kings Of Leon!” i grupa zaczęła „Closer”. Chwilę potem wokalista zespołu ponownie odezwał się do tłumu, zapytał się „how are you?” i zapowiedział, że zagrają coś z nowego albumu – rozbrzmiał „Supersoaker”.

Fani zgromadzeni w londyńskim Sheperds Bush najbardziej żywiołowo przyjęli oczywiście „Fans”. Chwilę potem usłyszeliśmy „Back Down South”, po którym Caleb podziękował wcześniej wspomnianym White Lies, a także Fredowi i całej ekipie American Express za kilka ostatnich tygodni i tych kilka materiałów, a także za sam koncert. W podzięce rozbrzmiało „Pyro”. Wszyscy liczyli pewnie na jakiś nowy utwór z „Mechanical Bull” lub chociaż pierwszy raz „Wait For Me” na żywo, jednak doczekali się jedynie „Don’t Matter”, które fani oglądający przekaz live mogli w końcu poznać w bardzo dobrej jakości. Główny set zakończył się „Use Somebody”.

Przed encore mogliśmy zobaczyć Freda w Portland, który wraz ze skrzypaczką i flecistką zagrał swoją wersję „Supersoaker”. Następnie chłopacy wyszli na ostatnią część swojego występu, która rozpoczęła się „Radioactive”. Jako drugi usłyszeliśmy „Sex On Fire”, który jak zwykle bez problemu porwał publiczność. Na sam koniec zwyczajowo „Black Thumbnail”, przed którym Caleb pożegnał się z widownią i oczywiście zapewnił Londyńczyków, że ich kocha. A Londyńczycy odwdzięczyli się nawet fajnym pogo, choć w czasie trwania całego występu nie byli jakoś oszałamiająco dobrą publicznością. Cała setlista prezentowała się tak:

Kings of Leon Setlist Shepherd's Bush, London, England 2013, AMEX Unstaged

Po zakończeniu koncertu Kings Of Leon musieli od razu zakładać garnitury, gdyż czekało ich przecież jeszcze najważniejsze. Wzięli szybki samolot (zapewne też i szybki prysznic) i przylecieli do Portland – do Freda – na 14. rozdanie nagród najlepszego członka Kings Of Leon.

Walka była zacięta, lecz ostatecznie statuetka powędrowała do – tutaj bez zaskoczenia – Freda. Choć chwilę potem Armisen i tak przyznał, że najlepszy jest Nacho… W zasadzie jednak, nie da się wybrać najlepszego Króla spośród Kings Of Leon. Jak sama nazwa mówi, oni wszyscy są Królami, a wybranie tego najlepszego jest niemożliwe. Zresztą, spójrzcie na powyższe zdjęcia, gdy wszyscy siedzą w garniturach. No nie da się wybrać najlepszego.

A wszyscy, którzy chcieli, lecz nie mogli obejrzeć koncertu na żywo, będą mieli okazję do nadrobienia zaległości – niedługo koncert na pewno zostanie udostępniony online i z pewnością pojawi się też na naszej stronie. Stay tuned.

Reklamy

One thought on “Kings Of Leon wystąpili w Londynie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s