Wywiad przeprowadzony wczoraj, kiedy to Kings of Leon występowali w Portugalii. Jednym z pierwszych pytań było, jak zespół radzi sobie z tytułem najlepszego rockowego zespołu na planecie i czy jest to jakaś presja. Jared powiedział, że nie lubi takiego określenia, bo to rzeczywiście jest presja. Dodał też, że chłopaki nie myślą o sobie w takich kategoriach, wolą być w czołówce, ale nie na szczycie.

Matthew z kolei zdradził, iż granie przed tłumami jest jak najbardziej w porządku, ale granie w klubach go nieco przeraża, bo wtedy widzi twarz każdego i wydaje mu się, jakby każdy go osądzał. Dla zespołu ważne jest, aby tłum śpiewał razem z nimi – wtedy czują się bardziej komfortowo, wiedzą że oni sami mają zabawę, ale także i ludzie na koncercie dobrze się bawią.

Jared powiedział też, że wszystko rozchodzi się właśnie o ten dobrze bawiący się tłum, a jeśli tłum rzeczywiście dobrze się bawi to wtedy oznacza to, że koncert jest dobry. Dodał, iż jeśli w danym kraju fani są świetnie to zespół będzie się pojawiał w tym kraju raz do roku – warto sobie to podkreślić, odkąd Open’er 2013 jest w ich top3/top5.

Padło też pytanie, czy podczas procesu pisania utworów do głowy przychodzą myśli, czy dany utwór będzie się dobrze grało na żywo. Jared odpowiedział, że w zasadzi nie, bo nie piszą oni piosenek z myślą o tym, czy będzie się ją dobrze grało na koncertach. Dodał też jednak, że na nowym albumie jest kilka piosenek, których już nie może się doczekać grania na żywo.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s