Kins of Leon o płycie zainspirowanej… Travoltą

Caleb i Nathan
Kings of Leon rozpoczęli właśnie europejską trasę koncertową, podczas to której odwiedzą także Polskę (6. lipca w Gdyni w ramach Open’er Festival). Zespół dał dwa występy w dwa dni w londyńskiej hali O2 i w tym czasie zdradził też parę szczegółów dotyczących nadchodzącego, szóstego w dyskografii zespołu, wydawnictwa. Już wcześniej poznaliśmy jego nazwę – „Mechanical Bull” i datę wydania – 23. września, a także mieliśmy okazję usłyszeć dwa utwory z tego krążka: „It Don’t Matter” oraz singiel „Supersoaker”.

Z rozmowy z MTV News dowiedzieliśmy się natomiast skąd taka, a nie inna nazwa płyty – okazało się, że muzyków zainspirował film z początku lat ’80 z Johnem Travoltą w roli głównej. Chodzi o obraz pt. „Miejski kowboj”, a tak wytłumaczył to perkusista grupy, Nathan Followill:

„Byliśmy na samym początku robienia płyty, sprowadziliśmy wybór do trzech nazw i wygrało „Mechanical Bull”. Podczas nagrywania tej płyty sporo oglądaliśmy film „Miejski kowboj”, więc to na pewno miało z tym coś wspólnego.”

Nathan mówił też o samym brzmieniu albumu, które jest bardzo „energetyczne”, a także o utworach, w których zespół niejako powraca do początków swojej działalności. W taki sposób wypowiedział się on o przychylnych reakcjach fanów na dwa nowe utwory:

„[Fani] lubią ten energetyczny kierunek, jaki te utwory mają, tak jak nasze poprzednie kawałki. Przystępując do robienia tego materiału wiedzieliśmy, że chcemy mieć zabawę i nagrać takie utwory, które fajnie gra się na scenie. Niejako postawiliśmy sobie wyzwanie.”

Potem perkusista grupy dodał, że nowe piosenki grane podczas występów są prawdziwą zapowiedzią tego, co jest na albumie, gdyż one „naprawdę reprezentują ten album”:

„Wybraliśmy te dwa utwory do grania na żywo, ponieważ one naprawdę reprezentują płytę, kierunek w jakim ona zmierza. „It Don’t Matter” jest brudnym i piaszczystym utworem, dwuipółminutowym łomotem, każdy z nas gra go tak ciężko i tak szybko, jak tylko potrafi. „Supersoaker” jest bardziej melodyjny i odrobinę bardziej taki utworem, który można śpiewać całą grupą. Oczywiście, jest trochę wolniejszych kawałków na płycie, gdyż chcieliśmy z tego zrobić prawdziwy album tak bardzo, jak mogliśmy.”

Jeszcze wcześniej kilka szczegółów podczas zwyczajowego Q+A (Question+Answer, czyli Pytanie+Odpowiedź) na swoim twitterze zdradził basista zespołu, Jared Followill. Zapytany o to, czy nowy krążek brzmi bardziej jak ten debiutancki odpowiedział:

„No niezbyt. Zdecydowanie są tam podobne elementy. Piosenki. Ale nie jako całość. To kulminacja wszystkich albumów.”

Następnie jeden z fanów doprecyzował wcześniejsze pytanie i tym razem Jared spytany został o to, które wydawnictwo z historii zespołu można na nowym albumie najbardziej usłyszeć, i do którego można nowy album porównać. W odpowiedzi mogliśmy przeczytać:

„Klimat/uczucie mogłoby zostać porównane do pierwszych dwóch. Jest jednak bardziej skomplikowany muzycznie, więc powiedziałbym, że dwa ostatnie.”

To wszystko oznacza, że „Mechanical Bull”, czyli krążek, który będzie szóstym studyjnym albumem formacji, może okazać się kolejną świetną płytą w dorobku formacji. Wszyscy fani mają nadzieję, że ich ulubieńcy nie zawiedli i po raz kolejny stworzyli bardzo dobry materiał. Dodając do tego rozpoczęcie trasy koncertowej w bardzo dobrym stylu (fani w O2 podczas dwóch koncertów mogli usłyszeć m.in. „Cold Desert”, „Arizona” czy „Trani”, a także wiele, wiele więcej – setlista z dnia pierwszego: TUTAJ, a z dnia drugiego: TUTAJ) to zapowiadają się bardzo ciekawe miesiące, zarówno dla wszystkich fanów, jak i samego zespołu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s